Wystawa jest próbą spojrzenia na rozległą, acz od początku przemyślaną i konsekwentną twórczość wybitnego artysty, poprzez jego fotografię ciała. Zbigniew Dłubak nigdy nie postawił sobie i nam - odbiorcom jego sztuki takiego problemu, choć fotografował ciało wielokrotnie. Ale zarówno wówczas, gdy są to fotografie jednoznaczne jak w cyklach Egzystencje czy Ikonosfery 1 lub Gestykulacje, jak i wówczas, gdy formy przedstawione na obrazie nie zawsze pozwalają na ich identyfikację, jak w cyklu Asymetrie czy wczesnych pracach z końca lat 40.XX w. - zawsze traktuje ciało jako kategorię służącą do przenoszenia nas w inne wymiary rzeczywistości. Kategorię, która raz staje się wyizolowanym, jakby "oczyszczonym" z nawarstwień kluczem otwierającym nie te drzwi, których otwarcia oczekiwalibyśmy, a innym razem czymś w rodzaju pola doświadczalnego dla badań z kompletnie innych sfer. Istotne jest wrażenie, które odbieramy, a ono nie ma nic wspólnego z tym co zostało sfotografowane. Wystawa skupia się na kluczowych dla tak postawionego zagadnienia projektów Zbigniewa Dłubaka: Ikonosfery i Asymetrie. Ikonosferami nazwał artysta (używając nowego wówczas terminu zaproponowanego przez Mieczysława Porębskiego) fotograficzne environnement realizowane kilkakrotnie od 1967 roku. Gęsto i niedbale zawieszone fotografie, pozwijane i sterczące, czynią przestrzeń nachalną w stosunku do widza posuwającego się wśród tłoczących się obrazów. Obecna realizacja jest nowym układem autorskim tamtych fotografii. Cykl fotograficzny Asymetrie powstaje od 1983 roku. Są to fragmenty powierzchni ciała, zbliżenia, kompozycje z kilku części, nierównoważne, niesymetryczne, układy nieprzystających do siebie stref widzenia. W obu tych prezentowanych sytuacjach ciało nie jest fotografowanym podmiotem, nie jest też przedmiotem badań. Jest czymś w rodzaju kategorii analitycznej, pozbawionej emocji, służącej do powstania ascetycznej fotografii, będącej właściwie obrazem chłodnej myśli, odartej ze zbędnych elementów, czystej jak źródło. Ciało na fotografii Zbigniewa Dłubaka jest nie tyle częścią obrazu świata, ile częścią jego myśli o świecie.
Marek Janczyk, Iwona Święch
Zbigniew Dłubak, urodzony w 1921 roku w Radomsku jest jedną z czołowych postaci w powojennej sztuce polskiej. Malarz i fotograf, a także teoretyk fotografii i sztuki w ogóle. Od samego początku związany z kierunkami awangardowymi wyróżnia się nie tylko niezwykle bogatym dorobkiem artystycznym, lecz także wszechstronną działalnością na rzecz sztuki. Od 1948 roku członek ZPAF i ZPAP. Współtwórca formacji artystycznych jak np. Grupa 55 (1955 r.), Galeria Permafo (1970 r.) i innych działań jak Klub Młodych Artystów i Naukowców (1947-1949) czy Seminarium Warszawskie (1975-1982). Wykładowca na uczelniach artystycznych: PWSSP i PWSFTviT w Łodzi oraz długoletni redaktor naczelny miesięcznika "Fotografia"(1953-1972). Uczestnik i współtwórca najważniejszych wystaw fotograficznych w Polsce powojennej, brał udział w ponad 90 wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą. Sam miał dotąd blisko 50 wystaw indywidualnych. Od 1982 roku mieszka i pracuje we Francji i w Polsce. Zbigniew Dłubak zmarł w lipcu 2005 roku w Warszawie.
Tagi: Zbigniew Dłubak; fotografia ciała; ciało; kompozycje; człowiek; Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie
Dane techniczne
autor
Praca zbiorowa
język
pol/ang
liczba stron
36
oprawa
miękka
rok wydania
2005
wydawnictwo
Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie
Following on the heels of his blockbuster Senses, Frank De Mulder brings us Pure. In this provocative new collection, the top glamour photographer offers us pure beauty, pure erotica--and some barrier-breaking pure naughtiness as well! The reader experiences these erotic vignettes as an authentic participant--no camera effects or complicated technique to mar the intensity. There's a whole world of sensual delights to discover with natural locations as varied and unspoiled as the Namibian desert to the Midwestern prairies.
Master of the sensual nude, Stefan May’s latest work captures the intimate splendor of the feminine form. This original collection combines duotone and color images in an imaginative assortment. The contrast between photographic modes helps the reader fully appreciate form, texture, as well as interplays of light and shadow.
Today, Robert Mapplethorpe is recognized as firmly an artist of his time, whose work was richly steeped in the classical tradition. Even his most transgressive work borrowed heavily from the conventions of such masters as Michelangelo. Although separated by the centuries, each artist helped shape how we view the world. This book explores the connection from both academic and aesthetic perspectives. Serving as the exhibition catalogue for the show at Florence’s Galleria dell’Accademia, this volume illustrates one of Mapplethorpe’s favorite statements: like Michelangelo, he sought “the perfection in form” in all subjects, from nudes and portraits to flowers and architecture.